Lina asekuracyjna musi być przymocowana do wspinającego się w odpowiedni , czyli bezpieczny i wygodny sposób. Kiedyś wiązano linę w pasie i dziś tez się tak robi, ale tylko w sytuacjach awaryjnych. W takich sytuacjach stosuje się węzeł skrajny tatrzański, który koniecznie powinien być zabezpieczony. Lepiej jest w takiej sytuacji z końcówki liny zrobić prowizoryczne szelki, zabezpieczające przed wypadnięciem. Sama linę wiąże się wówczas na klatce piersiowej, uzyskując w ten sposób prymitywny pas piersiowy. Takie mocowanie to już ostateczne, gdyż w razie opadnięcia następuje miejscowe ściskanie ciała, co bardzo szybko zakłóca krążenie krwi. Po dość krótkim czasie takiego wiszenia, nawet poniżej pół godziny, można już stracić przytomność. Znacznie lepiej jest w awaryjnej sytuacji sporządzić z liny lub pelit prowizoryczny wsporek biodrowy i tak połączyć go z mocowaniem piersiowym, by głównie na nim spoczywał ciężar ciała. Ale żeby w ogóle uniknąć kłopotów po opadnięciu i jednocześnie mieć zapewniona a względną wygodę podczas wspinania, należy stosować specjalną uprzęż .
Terminarz Euro 2012 zegarek do biegania